Do góry

Nareszcie pierwszy ząbek, czyli ząbkowanie u dzieci.

Tak to jest z nami, że na wszystko wyczekujemy i ciągle się zastanawiamy kiedy przyjdzie kolejny etap. Na pierwszy ząbek też się wszyscy doczekać nie mogą i ciągle spoglądają na małe dziąsełka, czy to oby już nareszcie pierwszy ząbek! A jak już tylko się ślinić zacznie na potęgę i gorszy humor będzie to już na milion procent musi być ząbkowanie. Jednak z tym ząbkowaniem różnie bywa u jednych przechodzi właściwie niezauważalnie, a u innych dzieci może być bardzo dokuczliwym i bolesnym doświadczeniem.

My dokładnie 19 lutego powitaliśmy dwie dolne jedynki. Od tak się jednocześnie pojawiły. Z córką ząbkowanie zauważałam wtedy kiedy coś się raptem białego pojawiło w buzi i raptem o eureko odkrywałam, że moje dziecko ma już kolejny ząbek. Choć bywali źli i gryźli mnie czasem, co uznawałam za normę lub humor zwykły i niezbyt uciążliwy. Pamiętam doskonale, że pierwsze też się jednocześnie pojawiły dwie dolne jedynki, dokładnie 13 grudnia 2013 roku, na dwa dni przed pół roku Małej. Z synem z kolei na pojawienie się ząbków czekaliśmy dużo dłużej, bo przecież ma facet już dziewięć miesięcy. Sprawa indywidualna jak wiadomo, ale najważniejsze, że nie spędziły nam snu z powiek. Co prawda Maks bywał niekiedy niespokojny, bo ewidentnie bolały go dziąsła. Złościł się, gryzł mnie po rękach, zaciskał szczęki na czym tylko mógł, stąd też pomysł na dzisiejszy wpis.

Kiedy pojawiają się pierwsze ząbki?

Każdemu dziecku ząbki wyrastają już w życiu płodowym. Są one nazywane zawiązkami zębów mlecznych i po urodzeniu siedzą sobie schowane w dziąsłach i czekają na właściwy moment. Pojawienie się zębów, czyli wyrzynanie się zębów jest indywidualną sprawą uwarunkowaną genetycznie. Ząbkowanie może rozpocząć się już w piątym miesiącu życia dziecka lub dopiero w 11 miesiącu i ten przedział można uznać za zupełnie prawidłowy. Proces ząbkowania zakończy się około drugiego lub trzeciego roku życia i łącznie dziecko będzie posiadaczem dwudziestu zębów mlecznych.

ząbkowanie schemat

Źródło: dzidziusiowo.pl

Jakie są objawy ząbkowania?

Większość na widok intensywnie śliniącego się dziecka reaguje „O! Idą ząbki!” Nie jest to do końca prawdą, bo dziecko wytwarza ślinę i nie do końca potrafi jeszcze ją połykać. Nie potrafi skoordynować procesu połykania śliny, stąd jej ciągłe wyciekanie, wypluwanie i ślinienie się. Do tego przyjmuje się również, że zwiększona ilość ślinienia się jest również przygotowaniem do rozszerzania diety. Bardzo często spotykałam się z dokładnie takimi opiniami pediatrów.

Nie mniej jednak ząbkowanie może być procesem dla jednych niemal niezauważalnym, a dla drugich bardzo bolesnym. Ból bierze się z tego, że zęby przesuwają się w dziąsłach od kości szczęki w dół i przebijają dziąsła. To właśnie ten proces jest bolesny, bo powoduje uczucie naporu i swędzenia. Dziecko reaguje rozdrażnieniem, niepokojem, często płaczem. Wkłada sobie przedmioty do buzi silnie je zagryzając, żeby ulżyć swojemu dyskomfortowi. Jednak nie łączcie każdego złego humoru dziecka z tym, że na pewno wychodzą mu zęby, bo może się okaże, że wyjdą dopiero za 6 miesięcy, więc to raczej nie możliwe, żeby tak długo miały zły humor z powodu ząbkowania. Dziecko też człowiek i humory miewa straszne, więc nie pierwszym powodem do upierdzania nam życia jest jego ząbkowanie, a może skok jakiś rozwojowy, albo inne ci licho. Ja wiem, że ponarzekać najłatwiej, że to przez zęby pewnie taki dzieciaczek uciążliwy, ale może trzeba jednak trzeźwym okiem spojrzeć, że może jaśnie książę lub jaśnie księżna w danym dniu, czy wręcz tygodniu całym nie grzeszą humorem, bo nie i już.

Choć badania nie wykazały żeby z procesem ząbkowania często łączyły się również wszelkie gorączkowania, drapanie się po uszach, pojawienie się kataru, czy luźne stolce to my rodzice takie rzeczy zaobserwować możemy. Wystąpić może również zmniejszone łaknienie. Jednak PRIMO jeśli dzieć gorączkuje wysoko to należy skontaktować się pilnie z lekarzem. SECUNDO jeśli dzieć mimo podania jednej dawki syropku na gorączkę gorączkuje to należy skontaktować się pilnie z lekarzem. TERTIO ja wiem, że to my najlepiej znamy swoje dzieci, ale nie podejmujmy ryzyka stawiania własnej diagnozy, bo ta gorączka, luźny stolec, wysypka i inne zmory mogą okazać się nie ząbkowaniem, a na przykład różyczką, czy innym pieroństwem zwanym chorobą, czy infekcją, których jak wiadomo dziecko może przechodzić wiele, a czasem nawet nie wiemy, że jego układ immunologiczny może akurat z czymś walczyć.

Jakie są sposoby na złagodzenie bólu przy ząbkowaniu?

Jak może już niektórzy się zorientowali lub być może wkrótce się zorientują nie za prędko sięgam po medykamenty. I przy pogorszeniu nastroju dziecka nie rzucam się natychmiast po kropelki uspokajające (choć abstrakcją jest dla mnie jeśli ktoś coś takiego chce podać dziecku, tu raczej prześmiewczo podałam przykład takiego specyfiku), żele na ząbkowanie (ten temat zaraz poruszę), a lekkie podwyższenie temperatury ciała dziecka nie wywołuje we mnie paniki połączonej z koniecznością napojenia, go syropkiem na gorączkę.

Sposoby naturalne i do nich zachęcam w pierwszej kolejności to:

  • Po pierwsze masowanie dziąseł. Własnymi ręcami lub ręcami małża, bo dzieć zły gryźć potrafi okrutnie boleśnie, więc lepiej niech ojca swego kąsa. Czary mary z masowaniem robi się tak, że myjesz ręce (higiena przede wszystkim w końcu te ręce trafią zaraz do paszczy potomka Twego) następnie gazę jałową nawijasz na palec, moczysz gazik w ciepłej przegotowanej wodzie i masujesz i masujesz. Moje dzieci mimo złości swych miały z tego dobry fun, bo ktoś im w paszczach gmerał i drapał po dziąsełkach, więc wszystko było cool.

  • Po drugie masowanie dziąseł będące ich myciem jednocześnie. Tu polecam zakup sylikonowej szczoteczki wyglądającej jak naparstek. Genialny wynalazek, sprawdza się super świetnie. Mój syn sam otwór gębowy rozszerza jak tylko ją zobaczy. Strasznie się cieszy tym procesem i zęby myć wprost uwielbia. Córka reagowała z równie wielkim entuzjazmem, acz bestią była większą, bo lubiła matczyny palec zagryźć z sił całych, a paszcza taka choć mała to sił ma co niemiara.

  • Schłodzenie gryzaka. Podkreślam schłodzenie, nie zmrożenie, bo to chłód nie mróz ulgę przynosi. Gryzaków do chłodzenia jest do wyboru do koloru, więc i kolekcję niewielką można zrobić. Myć proszę pamiętać, bo źródło to bakterii w końcu jest skoro w zaślinionym dziobie siedzi.

  • Gryzak z drzewa klonowego polecam szczerze. Syn mój z pasją i oddaniem gryzie go wytrwale i w zasadzie najchętniej na nim wyładowuje złe emocje. Żałuję, że przy córce go nie odkryłam, bo może rzadziej musiałabym palce własne poświęcać. Nie pamiętam gdzie dokładnie kupowałam nasz, ale chyba właśnie bezpośrednio TU.

  • Z naturalnych metod słyszałam, że niektórzy rodzice dają już dobrze gryzącym dzieciom schłodzonego banana lub ogórka zielonego.

A teraz chciałam słów kilka żelom na ząbkowanie poświęcić. Otóż nie jestem ich zupełnym przeciwnikiem i każde z moich dzieci doświadczyło maleńkiego posmarowania dziąsełka. Jednak chciałam przekazać Wam co sama wiem. Otóż pamiętać należy, że to środek przeznaczenia medycznego co prawda wydawany bez recepty jednak przedawkować go również można. Zawiera on LIDOKAINĘ, będącą środkiem miejscowo znieczulającym, działającym przez kilka minut. I trzeba pamiętać, że żelu na dziąsła nie można stosować co chwilę i w dawkach za dużych. Ze względu na to, że lidokainę można przedawkować. Sama lidokaina może prowadzić do następujących powikłań: obrzęki, zblednięcie albo zaczerwienienie skóry, drgawki, nudności, wymioty, świąd, pieczenie skóry, porażenie ośrodka oddechowego i inne. Więcej o lidokainie np. TU

Absolutnie nie straszę i nie demonizuję tego produktu, bo wszystko może być szkodliwe jak jest źle stosowane. Jednak preparatom, które podajemy dzieciom warto przyglądać się bardzo dokładnie, bo ich małe organizmy mogą radzić sobie mniej sprawnie z różnymi substancjami, niż organizm dorosłego człowieka.

Jak dbać o ząbki?

Proces dbania o zęby i higienę jamy ustnej dziecka warto zacząć już po pierwszym miesiącu życia. Na początku wystarczy stosowanie jałowego gazika zamoczonego w przegotowanej wodzie lub naparze z rumianku (działanie przeciwzapalne) każdego wieczoru, aby oczyścić buzię z zalegającego jedzenia. To świetny trening przed prawdziwym szczotkowaniem zębów! Następnie po pojawieniu się pierwszego zęba przechodzimy na sylikonową szczoteczkę zakładaną na palec z adekwatną do wieku pastą do zębów. Myjemy dziecku dziąsła oraz zęby rano i wieczorem, a już ideałem będzie dodatkowo po obiadku lub po każdym posiłku. U nas różnie bywa, ale rano i wieczorem mycie zębów obowiązkowe.

Starszemu dziecku około roku zakupujemy już szczoteczkę i pastę dostosowaną do jego wieku.

Pamiętajmy, „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”.

ząbkowanie u dziecka

Na koniec chciałam zaznaczyć, że wpis ten nie jest wpisem reklamowym, ani antyreklamowym. Jest wpisem matki dwójki z doświadczeniem ząbkowania. Może się coś Wam przyda, a może pokryje z moimi doświadczeniami, a może macie własne spostrzeżenia, do których wygłoszenia serdecznie zapraszam :)

  • 495

KOMENTARZE

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *