Do góry

Najgłupsze rady wychowawcze jakie słyszałam.

W sumie już od jakiegoś czasu jestem mamą. Jakby to dobrze policzyć zaczynając od narodzin pierworodnej... To dokładnie mamą jestem od dwóch lat, ośmiu miesięcy i siedmiu dni, a od dziewięciu miesięcy i szesnastu dni to nawet podwójnie. I całkiem sporo się w tym czasie nauczyłam, ale i nasłuchałam złociusieńkich rad dotyczących wychowania dziecka, po których padam na twarz i podnieść się nie mogę, a szczęka opada mi jak „Masce” temu wiecie z zieloną twarzą. Słów mi brak niejednokrotnie, a że mi się zazwyczaj dyskutować z bezsensem nie chce, bo i tak betonowi zazwyczaj nie wytłumaczysz to słyszę lub nie słyszę i idę dalej drogą swoją bezgranicznej miłości obraną. Choć czasem smutek mnie ogarnia, że takie głupoty ktoś radzi, a czasem nie każda młoda mama potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji i nie daj boże zarzut jakichś nieumiejętności może sobie postawić lub o zgrozo, któreś z tych głupot w życie wprowadzić…

Nie noś dzieciaka i nie przytulaj, bo się w końcu przyzwyczai i będziesz miała masakrę. Masakra to podobno jedno z najczęściej używanych słów w naszym języku i tak właśnie bym określiła tę radę. Noś, przytulaj, kochaj, bo tego właśnie potrzebuje dziecko. Nie oznacza to, że trzeba dziecko przykleić do siebie Kropelką, ale noszenie i przytulanie jest trochę jak tlen.

Płacze? Niech płacze, zostaw je, jak się wypłacze to przestanie. A może jak ktoś jest smutny i potrzebuje bliskości to niech też go ktoś zostawi, bo przecież kiedyś mu to przejdzie...

Płacze to musi być głodne, weź je nakarm. To tak jakby jedzenie było jedyną potrzebą wyrażaną przez istoty ludzkie. W tyłek sucho, nakarmione to i powodów do płaczu nie ma...

Weź nie karm piersią, bo się nie najada. Pewnie masz za chude mleko. Chodź ciężko w to uwierzyć to jednak takie rzeczy można usłyszeć. Jak masz pokarm i potrzebę karmienia to karm i nie słuchaj głupot, że mleko może być za chude. A jak już mamy się wgłębić w ewentualne wątpliwości o to czy dziecko się najada to podstawą jest kontrola wagi u lekarza i jak dziecko przybiera na wadze prawidłowo to zapewne ten pokarm masz, a powód płaczu może być zupełnie inny i gdzie indziej należy szukać, a nie słuchać wywodów samozwańczych specjalistów o tym, czy mleko matki to jeszcze 3,2%, 2%, czy może 0,5% UHT. A do tego są takie wspaniałe kobiety jak doradczynie laktacyjne, które z chęcią pomogą rozwiać wszelkie wątpliwości.

Nie karm sztucznym, przecież to hańba jak masz dwa cycki. Moje podejście do karmienia dziecka jest zapewne dla wielu osób ciężkie do przełknięcia. I szczerze mnie to nie interesuje co mi może ktoś zarzucić, ale jako mama wiem, że nie każda kobieta może/chce/lubi karmić naturalnie i uważam, że to prywatna sprawa każdej mamy czy karmi swoje dziecko piersią, czy wybiera mleko modyfikowane.

Dziecko musi być ciepło ubrane zawsze i wszędzie. Tak zwłaszcza jak niby jeszcze zima, a za oknem prawie +15 stopni, a ja widzę mamusię, a zwłaszcza babcię „dobrą radę” w cienkiej kurteczce paradującą. Dziecko natomiast pędzi w ciężkich śniegowcach, grubym watowanym pajacu na mrozy największe i obowiązkowo czapą na podwójnym polarze zawiązaną ciasno pod szyją i szalem grubym namotanym po sam nos. Choć jeszcze bardziej zaszokował mnie widok takiego dziecka siedzącego w wózku w śpiworze z grubym kocykiem. Nie no oczywiście na pewno mu zimno, bo przecież zima jeszcze w kalendarzu.

Ma zjadać tyle ile mu nałożysz choćby mu już uszami wychodziło. Choć sama miałam problemy z jedzeniem u swoich dzieci to nie wmuszam im nigdy tyle jedzenia ile im nakładam. Z jednej prostej przyczyny, bo dzieci sygnalizują sytość, czyli moment, w którym się najadły. A takie zjedz jeszcze łyżeczkę za mamę, tatę, braciszka, wujka, ciocię i każdego członka rodziny to droga do zaburzenia naturalnego uczucia najedzenia.

Jak ssie kciuka to posyp mu go pieprzem. To słyszałam już długo zanim sama zostałam mamą i zawsze miałam ochotę poczęstować takim pieprznym przysmakiem wspaniałomyślnego doradcę.

A Wy jakie macie ulubione najgłupsze rady wychowawcze jakie słyszeliście?

Znalazłam takie body o TU odnośnie wpisu ;)

Najgłupsze rady wychowawcze jakie słyszałam.

 

  • 442

KOMENTARZE

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *